Lider własnego życia. Jak myśli kształtują drogę do sukcesu?

Z różnych badań dotyczących naszych marzeń wynika, że Polacy najczęściej chcą być zdrowi, marzymy też o pieniądzach i dobrej pracy. Oczywiście warto marzyć, ale bujanie w obłokach nie wypełni naszych portfeli, nie zmieni też naszej sytuacji bądź pozycji zawodowej. Aby nasze marzenia się spełniły, trzeba nad nimi popracować. Aby podczas tej pracy uniknąć błędów, warto uczyć się od osób, które osiągnęły sukces w swoich dziedzinach i chcą swoją wiedzą dzielić się z innymi. Jedną z takich osób jest Aleksandra Jagodzińska, której książka „Lider własnego życia” właśnie trafia na rynek książkowy dzięki wydawnictwu „Psychoskok”.Publikacja jest swego rodzaju poradnikiem dla osób zajmujących się w firmach sprzedażą i zarządzaniem na różnych etapach kariery zawodowej.

 „Książka ta odkryje przed tobą głębię świata zawodowego, w którym teraz żyjesz lub w którym chciałbyś się znaleźć. Jest ona zarówno dla osób stawiających pierwsze kroki na polu zarządzania, jak i dla osób „zaprawionych już w bojach”. Znajdziesz tutaj między innymi kompleksowo opracowane „Vademecum Kierownika”, które pomoże ci, wesprze w realizacji celów ilościowych i jakościowych. Sprawdzisz czy twoja wizja jest kompatybilna z wizją firmy”.

„Lider własnego życia” nie jest zbiorem akademickich rozważań na temat podniesienia swojej wydajności w pracy i zmiany postawy w swoim życiu, bowiem  Aleksandra Jagodzińska jest osobą posiadającą wieloletnie doświadczenie w handlu i branży finansowej, w tworzeniu i zarządzaniu rozległymi strukturami sprzedażowymi, realizowaniu modułów szkoleniowych, wdrażaniu inicjatyw sprzedażowych i operacyjnych. Warto czerpać z tego źródła, dlatego gorąco polecamy książkę wszystkim, których nie zadowala pozycja zawodowego i życiowego marudera.

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Dla wnuków

Tytuł książeczki mówi sam za siebie. Przeznaczona jest dla maluchów, których nie zdążyły jeszcze wciągnąć po czubek głowy gry komputerowe. A zresztą wiem z obserwacji moich wnuków, że jedno nie przeszkadza drugiemu. Zawsze lubiłam czytać dzieciom. Najpierw córkom, potem wnukom. Dla dzieci świat baśni jest na wyciągnięcie rączek. Nie ma wyraźnej granicy z rzeczywistością. To co wydarza się w bajce jest realne, musiało wydarzyć się naprawdę. Tzw. częstochowskie rymy, do których nie przyznałby się żaden poważny poeta, zachwycają małych czytelników. Czy to znaczy, że dla dzieci można pisać na kolanie, byle jak? Wcale tak nie uważam. Mali czytelnicy zasługują na największy szacunek. Bez niego nie wypada wciągać ich w zaczarowany świat książki.

Nasz ogród i okolica od dawna zamieszkałe są przez najdziwniejsze stworzenia. Jednego dnia za każdym krzakiem czyha tyranosaurus rex. Drugiego odwiedza nas smok nie bardzo uprzejmy. A trzeciego z lasu skrada się troll, żeby wyjadać truskawki i podkradać poziomki. Trzeba się ich strzec. Nawet babci nie wolno iść ścieżką prosto do warzywnika. Te ważkie problemy starałam się rozwiązać w historyjkach „Dla wnuków”. Książeczka zawiera również wierszyki, trochę zaprawione pedagogiką i trochę wesołe.

Nikt nie jest w stanie tak zupełnie do końca rozstać się z dzieckiem, którym każdy z nas kiedyś był. Myślę, że w pisarzach pamięć o nim jest szczególnie żywa. Skąd indziej mogliby mieć tyle fantazji, żeby zaludniać stronę po stronie wyimaginowanymi postaciami? Niemało fantazji można też pożyczyć od dzieci. Mój wnuk Daniel narzekał kiedyś na deszcz po drodze z przedszkola. Powiedziałam mu, że po deszczu rosną i dzieci i grzyby. Zapytał czy domy też wtedy rosną. Tak narodziło się jedno z opowiadanek w zbiorku „Dla wnuków”. Wierszyki powstały przy pomocy rymowanek, w które bawiłam się z wnukami. Czy do każdego słowa uda się nam znaleźć rym? Ile było przy tym śmiechu! Dzieci są wrażliwe na słowo.

Tagi: , , , , , ,

Opowiastki świąteczne

”Jeden z moich wnuków zrobił niedawno epokowe odkrycie. Wyszeptał mi do ucha, nie tylko zresztą mnie, całej rodzinie, że święty Mikołaj to tak naprawdę przebrany tata. Kazał mi przyrzec, że nie zdradzę tej tajemnicy jego młodszemu braciszkowi. Myślę, że braciszek też zdążył ją już odkryć. Co wcale im nie przeszkadza robić listy oczekiwanych prezentów i cieszyć się ich rozpakowywaniem. Muszę przyznać, że w czasie świąt sama robię się dziecinna. Czuję osobistą urazę do pani Zimy jak zapomni o śniegu na wigilię. Czekam na pierwszą gwiazdkę. Z takich dziecinnych wzruszeń narodziły się „Opowiastki świąteczne”.

Gdyby wierzyć szwedzkim mediom to wydawałoby się, że Boże Narodzenie najhuczniej świętuje handel. Co roku prorokują pobicie rekordów sprzedaży i co roku im się to rzekomo udaje. Moją ambicją jest, żeby jak najmniej dokładać się do tego rodzaju rekordów. Nie ma, oczywiście, mowy o tym, żeby rezygnować z choinki, karpia czy makowca. Ale uganiać się za drogimi prezentami? Święta nie są od tego, żeby się licytować wydatkami. Święta to okres spotkań z najbliższymi, czas refleksji i przyjaznego dla całego świata nastroju. W „Opowiastkach świątecznych” starałam się go opisać, łagodząc sentymentalizm nutką humoru. Uważam, że Boże Narodzenie byłoby trochę nudne bez dzieci. Bez ich oczekiwań, entuzjazmu i zabawnych obserwacji.

Pewnego roku jeden z trójki moich wnuków przygotował poczęstunek dla św. Mikołaja. Ciemną nocą babcia i dziadzio spałaszowali przeznaczoną dla niego kaszkę, a w miseczce zostawili karteczkę od świętego z podziękowaniem za posiłek. Co to była za radość rano! Zjadł! A co napisał? Oj, podziękował! Danielek postanowił schować cenny list na pamiątkę, ale najpierw zaczął mu się uważnie przyglądać. Mikołaj pisze zupełnie tak samo jak dziadzio, zauważył. A babcia postanowiła napisać kilka świątecznych historyjek dla maluchów i ma nadzieję, że się nimi ucieszą”.

Tagi: , , , , ,

Fraszki igraszki część II

„Fraszki igraszki część II” – to kolejny zbiór krótkich liryków autorstwa Witolda Oleszkiewicza, który idąc tropem najsłynniejszych fraszkopisarzy, zamknął w kilkuwersowych utworach swoje poglądy na temat współczesnego świata.

Wiersze ubrane zostały w słowa i rymy nadające im osobisty i subiektywny charakter. Poznajemy punkt widzenia autora na temat abstrakcyjnych pojęć, choćby takich jak: religia, rodacy, samotność, szczęście, śmierć, tusza. Autor częstokroć trawestuje znane przysłowia czy aforyzmy, nadając im nowe smaczki, np. „W domu starców umieścić się nie da – jedynie bieda”. Potrafi celnie spuentować pewne zjawiska społeczno – obyczajowe, czego dowodem są fraszki „Zmartwienie” czy „Taka konstrukcja”, albo cykl z serii „Głupota”.

Tagi: , , , ,

Powieść Aleksandra Janowskiego – Sandy (dwie części)

Sandy”, to lektura dla osób o mocnych nerwach. Głównie o pieniądzach, a wiadomo, że tam, gdzie chodzi o miliony dolarów, ludzie życie staje się bezwartościowe. Młody prawnik-finansista, związany z kobietą, która dzięki wujowi obraca się w amerykańskim świecie filmowym, chcąc dorobić, zgadza się na napisanie scenariusza do filmu przygodowego zamachu terrorystycznym. Zastraszany przez lokalną mafię, popada w tarapaty, kiedy okazuje się, że przerwano zdjęcia do filmu.

Taki obrót spraw krzyżuje też szyki lokalnej władzy, która mając chronić plan filmowy, doprowadza do powstania irracjonalnych wypadków, które miały zapewnić jej awans i szerokie horyzonty oraz profity poza małym Rosylin, w którym kręcono sceny filmowe. Również huragan „Sandy”, który nawiedza  Nowy Jork i czyni niewiarygodne spustoszenia najniżej położonych terenów, nie okazuje się dziełem przypadku.

Czy jest możliwym, by ktoś dołożył ręki do manipulowania czynnikami atmosferycznymi? Jeśli tak, to po co? Czy planowany w filmie zamach terrorystyczny jest rzeczywiście tylko wymysłem fantazji scenarzysty? Kto działa przeciw komu i czy w dzisiejszym świecie można komukolwiek jeszcze ufać?

Tagi: , , , , , , , , , , ,

Dream – powieść kryminalna

Na rynku narkotyków pojawił się nowy specyfik o nazwie „Dream”. Jest to szczególnie niebezpieczna substancja, ponieważ można ją wykorzystać do sterowania zachowaniami innych ludzi.

- Dream to narkotyk, dzięki któremu zmusza się ludzi do rzeczy, jakich normalnie by nie zrobili. Gangi wykorzystują jego moc do własnych celów. Szprycują tym ludzi, aby kradli, gwałcili, zabijali, a zarazem nie byli świadomi swoich czynów. To bardzo mocny, nadzwyczajny narkotyk. Jedna kropla kosztuje od tysiąca złotych w górę, w zależności od mocy. Nie podaje się tego byle komu i dla zabawy, gdyż to bardzo drogi interes. Używa się go tylko i wyłącznie do określonego celu.

- Czyli podano nam to w określonym celu?

- Dokładnie. Nie wiemy dlaczego wam, ale wiemy w jakim celu. Mieliście zamordować dziewczynę, dokładnie Klaudię, jeśli się nie mylę?

Czy jednak bohaterowie książki Marcina Legawca, Kuba i Tomek, naprawdę są mordercami? Odpowiedź znajdziecie oczywiście w książce „Dream”.

Marcin Legawiec ukazuje osoby zaangażowane w narkobiznes jako współczesnych władców umysłów i podświadomości, którzy swoją władzę i możliwości wykorzystują do załatwiania najbrudniejszych spraw rękami niewinnych ludzi.

Tagi: , , , , ,

Hum ha ostatni

 

Witold Dzielski – polski dyplomata, edukator, autor licznych inicjatyw obywatelskich i publikacji dotyczących tematyki społecznej. Z wykształcenia kulturoznawca i lingwista. Amator sportów wyczynowych (czarny pas Aikido). Wychowany w domu, gdzie fantazja przenikała się z tym co realne, miejscu przepełnionym ideami ojca (filozofa, jednego z liderów polskiej opozycji niepodległościowej okresu PRL) i przenikliwą myślą antyczną matki (historyka starożytności i Bizancjum).

Autor baśniowej, przygodowej powieści pt. „Hum’ Ha Ostatni”, w której magia przenika się ze światem realnym i nie zawsze jest wykorzystywana do czynienia dobra. Tytułowy Hum to młody uzdrowiciel zamieszkujący wieś Przesieka. Pewnego dnia zostaje porzucony przez swego mistrza, od którego dowiaduje się, że jest demonologiem. Jego życie zostaje zagrożone, tym bardziej, że we wsi dochodzi do wojny domowej między ludźmi a elfami. Humowi, wraz z kilkorgiem innych osób, udaje się uciec z Przesieki i dołączyć do grupy holemskich kupców zmierzających do stolicy Hołdacji – Hoł-łan-Hoł. Tam rozgrywa się kolejna walka – walka o międzynarodową władzę między Hołdacją a Hurmą. Komu uda się wygrać ten zajadły pojedynek i czy Hum wróci cały i bezpieczny do swej ukochanej puszczy?

Tagi: , , , , ,

Kim jest Tęczowa Julenka?

 

Tęczowa Julenka” to zbiór krótkich opowiadań o wyjątkowej, bardzo wrażliwej dziewczynce. Przedstawione historie wprowadzają czytelnika w czysty świat dziecięcych spostrzeżeń i fantazji, gdzie rośliny mają imiona, chleb pachnie prawdziwie, a każdy poranek urzeka tęczą zamkniętą w kroplach rosy.

Całość napisana pięknym językiem; barwnym, sensualnym. Czytając „Tęczową Julenkę“ czujemy zapach lasu, słyszymy odgłosy zwierząt i…dokładnie widzimy wszystkie opisywane zdarzenia. Ach – chciałoby się powiedzieć za Julenką – tę książeczkę naprawdę warto przeczytać.

Kim jest Tęczowa Julenka? Po prostu, jedną z dziewczynek, jakich wiele. Chociaż nie, jest troszeczkę inna – może dlatego, że spędzając lato w domu na wsi, ma bardzo wiele możliwości, aby zaprzyjaźnić się z mieszkańcami lasów, pól i Zagrody Pani Sąsiadki.

Ulubione miejsce spędzania czasu, to Polana Małej Sarny. Stąd jest tylko parę kroków do Lasu, w którym prawie aż do Rozlewiska toczy swoje wody Strumyk Zawijasek. Jedynym mieszkańcem strumyka jest Rybka Niezabudka. Często się wzrusza i bardzo wtedy płacze, lecz nikt nie może dostrzec jej łez, gdyż zbyt szybko rozpływają się w wodzie.

Każdego dnia spotyka Julenka swoich przyjaciół: dwa dziki, rodzinę Pasiłebków, boberka Plaskatego Ogonka, lisa Kopciucha, jeża Sapusia, jak również wiele innych zwierząt i ptaków – także tych z podwórka Pani Sąsiadki, gdzie niepodzielnie panują indor Gniewny oraz czarny kocur Ulisses.

Julenka przyjaźni się także z Wielką Ślimaczycą Srebrzystą, mieszkanką tajemniczej Krainy za Widnokręgiem. Ślimaczycę trudno jest spotkać, gdyż pojawia się tylko podczas mglistej pogody…

 

Jeżeli zaciekawiła Cię nieco postać Julenki, zajrzyj na następną stronę, a przeniesiesz się w jej ciekawy, bajkowy świat.

Tagi: , , , , , , , ,

Historyjki dla dzieci w języku polskim i angielskim

W najnowszym wydaniu „Historyjek dla dzieci w języku polskim i angielskim” autorstwa Wojciecha Filabera poznasz wiele ciekawych historii ze świata zwierząt. Dowiesz się, dlaczego myszki boją się kota, co jedzą słonie i czy mogą przestraszyć lwa? Jak uczą się pływać małe kaczuszki i czy niedźwiedzie lubią jabłecznik? Czy zwierzęta odpoczywają i chodzą na spacery jak ludzie? Te krótkie historyjki pozwolą nie tylko na rozwijanie dziecięcej wyobraźni, ale także pomagają w nauce języka angielskiego. Przeznaczone zarówno dla początkujących (do czytania razem z rodzicami), jak i do samodzielnego czytania przez starsze dzieci, które poprzez krótkie i proste opowieści, chcą doskonalić swój język, ucząc się nowych słówek i zwrotów.

Tagi: , , , , , , , ,

Na krawędzi światów

 

W książce Na krawędzi światów Kinga Trześniowska stawia wiele pytań, ale wszystkie one składają się na to jedno fundamentalne: jaka jest rola człowieka w świecie? Autorka ukazuje przestrzeń pozornie idealną, jednakże w szafach mieszkańców spokojnej, cichej miejscowości kryje się wiele szkieletów. Przepych nie przekłada się ani na miłość, ani na szczęście, sądowi obce jest pojęcie sprawiedliwości, a dziecko obce jest swoim rodzicom i nawet zdolności parapsychiczne zdają się nie pomagać. Czy w ułożeniu wpływów skazującym jednostkę z góry na porażkę warto jest pomagać? Ile może zmienić dobra wola jednego człowieka?

Tagi: , , , , ,