Ja, oni i Dżej

Czy w człowieku mogą jednocześnie współgrać dwie natury? Wrażliwa, stonowana, tworząca wręcz pozory bycia niewidocznym oraz ognista, szalona, pozbawiona hamulców? Takie dwie skrajne istoty tkwią w bohaterce książki Ja, oni i Dżej. Emma to dziewczyna zakochana bez pamięci w swoich chłopaku Sharku. Spokojna, cicha, z zamiłowaniem do zakupów. Dżej to zwariowana, pozbawiona kompleksów kobieta lubiąca zabawę, seks i brak zobowiązań. Obydwie tkwią w jednym ciele, co jakiś czas zamieniając się miejscami. Kiedy zaczyna dominować Dżej, świat staje się prostszy i wszystko wydaje się możliwe. „Ja, oni i Dżej” to opowieść o poszukiwaniu szczęścia, własnego miejsca na ziemi oraz o umiejętności akceptowania swoich wad i kompleksów. Bohaterka dochodząc do ściany, wie, że by osiągnąć szczęście, musi radykalnie zmienić swoje, zupełnie je przewartościować i rozpocząć wszystko od nowa. „Ja, oni i Dżej” to historia ścierania się dwóch osobowości w jednej osobie i ciągłe zmaganie się z tym, która wygra. Czy Emma będzie w stanie odejść od mężczyzny, który już nie wykazuje zainteresowania jej osobą, a Dżej będzie umiała pogodzić się ze statecznym życiem, w którym nie będzie musiała już nic udowadniać i za niczym gonić?

Tagi: , , , ,

Namiętność niejedno ma imię

Namiętność niejedno ma imię” to kolejna powieść, której autorka – Stefania Jagielnicka-Kamienicka porusza delikatną kwestię ludzkiej psychiki i jej wpływu na ludzkie zachowania. Kolejna książka, w której bohaterka miota się między paranoją a życiem realnym, która doprowadza ją na skraj załamania. Porusza kwestię obsesji, która władając życiem, zmienia je w koszmar. Jest silniejsza ponad wszystko inne, sprawiając, że nie można normalnie funkcjonować, jeść czy spać. W taką obsesję popada główna bohaterka powieści „Namiętność niejedno ma imię” – Martyna. Młoda dziewczyna, wyzwoliwszy się spod jarzma surowej matki, przeprowadza się do Wiednia, gdzie rozpoczyna pracę asystentki dentystycznej. Wolny czas spędza na słuchaniu ukochanej muzyki klasycznej, spacerowaniu i zwiedzaniu zabytkowych kościołów. Wikła się też w romanse bez przyszłości, łatwo się zakochując i dając ranić. Mimo wszystko jeszcze nigdy nie poczuła, żeby pokochała kogoś czystą i prawdziwą miłością. Wierzy, że ukojenie przyniesie jej poznanie ojca. Wpadając w wir poszukiwań, popada w paranoję, w każdym napotkanym mężczyźnie doszukuje się wyidealizowanego rodziciela. Jak zakończą się poszukiwania Martyny? Czy matka wyjawi jej prawdę na temat jej poczęcia? Czy obsesja zwycięży i zmieni Zycie dziewczyny w koszmar? Wszystkiego dowiesz się, czytając wciągającą i poruszającą powieść „Namiętność niejedno ma imię”.

Tagi: , , , , ,

Kamczatka – moja wolność

„Kamczatka – moja wolność” Amadis Engel to wspomnienia i przeżycia autorki po pobycie w jednym z warszawskich więzień. Opis jest bardzo dosadny i obrazowy, choć nie pozbawiony elementów humorystycznych. Poprzez zamieszczenie listów kierowanych do sądu oraz przedstawienie regulaminu więzienia, książka ta zyskuje na autentyczności. Natomiast listy pisane do narzeczonego łagodzą negatywny obraz więzienia, ponieważ są obrazem miłości. Autorka dzięki tej książce pokazuje, iż pomimo trudnych warunków nie przestaje być sobą i nie chce porzucić swojego dawnego życia. Wykazuje się aktywnością na różnych polach, pomaga współosadzonym poprzez pisanie pism urzędowych, stara się o przyjęcie do pracy. Nie poddaje się, walczy o swoją godność.

„Kamczatka” to literatura autobiograficzna przedstawiająca prawdziwe wydarzenia, których autorka była uczestnikiem. Pozycja kierowana jest do czytelników chcących poznać świat więźniów od wewnątrz, skazanych, na których czeka normalne życie za kratami, rodzina i przyjaciele.

„Historia, która na zawsze odmieniła moje życie, nauczyła pokory i pokazała jak kończy się zbytnie zaufanie do ludzi… Działanie polskiego wymiaru sprawiedliwości pozostawia wiele do życzenia… Oto powieść oparta na prawdziwej historii”.

Tagi: , , , , ,

Kobiety Afryki

Wyjechał zimą; w Afryce było lato. Ulokowano go w najlepszym hotelu w mieście. Miał wszelkie wygody i całodzienne utrzymanie. Tylko z wodą było kiepsko. Wszystkie koszty pokrywał Uniwersytet. W hotelu mieszkało już kilkanaście innych niedawno zatrudnionych na Uniwersytecie osób. Każda oczekiwała na przydział mieszkania. Osiedle uniwersyteckie właśnie rozbudowywano. Poszedł obejrzeć. Mężczyźni dyskutowali, czasami coś majstrowali przy budowie; maszyny mieszały cement, kobiety ładowały do misek żwir, piasek lub cement i dźwigały na głowach. Podnieść taką miskę nie było łatwo. Czasami znalazł się mężczyzna, który, przerywając rozmowę z kolegami, uprzejmie pomógł kobiecie dźwignąć miskę z ziemi i wsadzić na głowę. Przyjmowała to z wdzięcznością. Wiele kobiet nosiło dodatkowo niemowlęta przywiązane z tyłu chustą u pasa.”

(Fragment książki „Kobiety Afryki – obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały”)

To pierwsze wrażenie bohatera wspomnień Jadwigi Wojtczak-Jarosz, autorki książki „Kobiety Afryki – obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały”, po przybyciu do Nigerii, gdzie miał odbywać dwuletni kontrakt na jednej z uczelni. Ciężko pracujące kobiety. Nagminny brak wody. Wszędzie osadzający się rdzawy pył harmatanu. Choć wszystko tak odmienne, z drugiej strony również fascynujące. Na kartach książki poznajemy kilku polskich naukowców, każdego z innym podejściem i nastawieniem do tego egzotycznego dla nas afrykańskiego świata. „Naukową emigrację” jedni wybierali z pobudek czystko finansowych, inni z politycznych, przygodowo-podróżniczych czy rodzinnych. Dla każdego wszak Nigeria była z początku osobliwym i egzotycznym krajem – ze względu na krajobrazy, pogodę, ludzi podzielonych na plemiona czy kulturę i religię. Dla Nigeryjczyków nie zawsze europejskie zachowania były zrozumiałe, dlatego najlepiej nie było wchodzić sobie w drogę i szanować lokalne zwyczaje. Opowieść „Kobiety Afryki – obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały” to książka pełna niezwykłych przeżyć i opisów lokalnej kultury – warto się w nią zagłębić, by poznać choć fragment tego odmiennego, ale jakże fascynującego świata.

Tagi: , , , , , , ,

Finezja uczuć – Aneta Krasińska

Wszyscy tak pragniemy szczęścia”, śpiewała w jednej ze swoich piosenek Kasia Kowalska. I to jest teza, z którą trudno dyskutować. Szczęścia pragnie również Alicja, bohaterka powieści „Finezja uczuć” Anety Krasińskiej, która właśnie się ukazała nakładem wydawnictwa „Psychoskok”. Do szczęścia czasami jednak prowadzi wyboista droga oraz konieczność zburzenia świata, który budowało się przez wiele lat z nadzieją, że jest to jedyny świat, w którym możemy się poczuć szczęśliwi. Na taką drogę wkroczy Alicja. Wygasła namiętność w jej małżeństwie odrodzi się nagle w relacji z przystojnym księdzem Mariuszem. Oboje chcą być ze sobą, jednak wiedzą, że nie mogą opuścić światów, w których tkwią. Ona nie chce rozbijać rodziny, on rzucać sutanny. Chcą za to spotykać się czasami, aby dzielić się swoimi pasjami i… gorącą namiętnością. Czy jednak to wszystko da się ukryć przed światem? Wiadomo przecież, że „Człowiek planuje, pan Bóg krzyżuje”. Sytuacja więc pewnego dnia wymknie się spod kontroli kochanków…

Każdemu, kto chciałby przyjrzeć się takiej zakazanej miłości i jej konsekwencjom, polecam „Finezję uczuć”.

Tagi: , , , , , , , ,

Park dinozaurów

„Park dinozaurów” Andrzeja Szmidli to powieść obyczajowa z tłem biznesu i polityki. Bohaterami są dwa pokolenia 50-latków i 25-latków. Karolina i Kamil – reprezentujący „młodych”, szukają swojej życiowej drogi. W poszukiwaniach odnajdują obraz kraju podzielonego na branże zyskowne dla elit i strefy niewdzięcznej pracy. Odkrywają niesprawiedliwy świat ukształtowany przez politycznych dygnitarzy. Powieść przedstawia bitwę o uzyskanie funduszy europejskich, z których bohaterowie korzystają w różny sposób. Ukazuje tym samym współczesnych dinozaurów „pożerających” słabszych osobników, przedstawiając coraz większy podział grup zawodowych, pomijany w mediach.

„Park dinozaurów” jest drugą, buntowniczą powieścią tego autora, po „10 rundach”. Książka obrazuje nasz współczesny kraj rządzony przez bogatych polityków, któremu warto się przyjrzeć i wyciągnąć wnioski. To także opowieść o miłości, romansie i rozłące, o szukaniu drogi czystej, nieskalanej i odkrywczej.

Tagi: , , , , , , ,

Wywiad ze śmiercią – tajemniczy gość Michała Wancerza

Wydawnictwo „Psychoskok” podsuwa nam nową pozycję wydawniczą. Na wskroś nietypową. Jest to bowiem wywiad z człowiekiem, który zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym, jednak dane mu było powrócić do świata żywych. Z tej wyprawy poza granice życia cielesnego wraca z wiedzą, której nie ma żaden inny człowiek na Ziemi. To wiedza dotycząca naszego życia w przeszłości i przyszłości, to wiedza dotycząca naszego miejsca we Wszechświecie, to w końcu wiedza na temat naszej cielesności i duchowości. Tajemniczy rozmówca Michała Wancerza odpowiada na wiele pytań, które często sobie zadajemy. Nie będę zdradzał żadnej odpowiedzi. Tę książkę trzeba przeczytać.

Łosoś a la Africa – kolejna powieść Michała Krupy

Autor Michał Krupa, po sukcesie wydawniczym pierwszej swojej powieści “Łosoś norwesko-chiński” postanowił kuć żelazo póki gorące i napisał kolejną powieść – „Łosoś a’la Africa”, która stanowi kontynuację losów i przygód głównych bohaterów: Macieja, Agaty, kapitana Zbigniewa Lisieckiego, majora Karola Nowaka i jego grupy do wojskowych operacji specjalnych. W tle pojawiają się także inne postaci, częściej lub rzadziej uczestniczące w głównej fabule utworu, jak na przykład Sobieski, podkomendny kapitana, a później za karę zesłany do akcji bojowej, Kunegunda – asystentka i prawa ręka kapitana, następczyni Jakubiaka, Maciej Prus z narzeczoną, wódz plemienny i kilku innych.

Jako że akcja związana jest z operacjami wojskowymi, w powieści znajdziemy wątki natury militarnej. Utwór charakteryzuje się szalonym tempem zwrotów akcji, niebywale humorystyczną narracją oraz dialogami obfitymi w śmieszne, a czasem abstrakcyjne wypowiedzi. Autor stosuje także zgrabne wulgaryzmy jako środek wyrazu literackiego, jednak, co warto zauważyć, owe wulgaryzmy posiadają swój artystyczny smak i fason, gdyż ilustrują potoczny język żołnierzy na misjach specjalnych. Jednym słowem – kto nie przeczyta, niech tego żałuje.

Tagi: , , , ,

Szalone wakacje na wsi – Paweł Choroszczak

Gdzie spędza się najbardziej szalone wakacje? Oczywiście, że u dziadków na wsi! Takie też przeżył bohater opowiadań „Szalone wakacje na wsi” – sześcioletni Leonek! Co trzeba zrobić, by jechać wozem strażackim na sygnale? Ile komarów musi ugryźć, by dostać wysypkę? Jak wyczarować kurczaka w skrzyni, w której było jajko? Jak trzeba rozmawiać z groźnymi harleyowcami, by wyjść cało z opresji? Chcesz poznać więcej jego przygód? Koniecznie sięgnij po książeczkę Szalone wakacje na wsi autorstwa Pawła Choroszczaka. Ten zbiór opowiadań sprawi, że oprócz dzieci, śmiać się będzie również niejeden dorosły! Krótkie historyjki przeniosą cię w świat dziecięcych fascynacji, przygód i niefrasobliwości. Udowodnią, że wakacje u dziadków na wsi mogą być najwspanialszymi z możliwych! Bo kto, jak nie dziadek, nauczy grać w warcaby, zrobi latawiec lub wespół z wnuczkiem będzie płatał figle wścibskiej sąsiadce?! Koniecznie musisz przeczytać, jak Leonek spędził „szalone wakacje na wsi”!

Tagi: , , , , , ,

Larwy lumpenproletariatu

Kiedy widzimy białe skręcające się larwy, to w pierwszej chwili mamy najczęściej negatywne odczucia. Nieprzyjemne dla oka robaki, kojarzą się nam ze szkodnikami, czymś obrzydliwym. Są symbolem brudu i pasożytnictwa. Zdarza się, że dostrzeżemy w nich jednak coś interesującego. Niektóre przekształcą się w chrząszcze i piękne motyle, a inne są pożyteczne. Jak świat stary, larwy były, są i będą. Być może to ratunek dla ludzkości, białko na wagę życia? Tak jest też z bohaterami tej powieści. Pasożyty, nieciekawe typy, szkodniki. Tak bohaterów oceniamy w pierwszej chwili. Jak odpychające nas robactwo.

” Larwy” to swoista metafora lokalnej społeczności. Każdy widzi egoistycznie tylko swoje problemy. W książce nie ma nazwy miasta, ulic. Możemy wnioskować, że akcja dzieje się w jakimś większym ośrodku, bo są tramwaje, autobusy miejskie. Ale to może być wszędzie. Czytelnik może zauważyć podobieństwa do swojego otoczenia, bo taki efekt prawdopodobnie zamierzała osiągnąć autorka. Wszędzie mamy jakieś garaże, piwiarnie, puby czy kebaby, blokowiska i dzielnice domków. Lokalne pijaczki dodają kolorytu na osiedlu. Często przez lata spotykamy tych samych ludzi siedzących pod sklepem i liczących grosze na flaszkę. Widzimy, ale zarazem nie dostrzegamy ich. Dopiero jak znikają na dłużej, coś nas zastanawia, przypominamy sobie, że był tu taki jeden gościu, twarz nalana, nos czerwony, ale go już nie ma. Co? Umarł? No tak, pijaczyna.

Tagi: , , , , , , ,