Finezja uczuć – Aneta Krasińska

Wszyscy tak pragniemy szczęścia”, śpiewała w jednej ze swoich piosenek Kasia Kowalska. I to jest teza, z którą trudno dyskutować. Szczęścia pragnie również Alicja, bohaterka powieści „Finezja uczuć” Anety Krasińskiej, która właśnie się ukazała nakładem wydawnictwa „Psychoskok”. Do szczęścia czasami jednak prowadzi wyboista droga oraz konieczność zburzenia świata, który budowało się przez wiele lat z nadzieją, że jest to jedyny świat, w którym możemy się poczuć szczęśliwi. Na taką drogę wkroczy Alicja. Wygasła namiętność w jej małżeństwie odrodzi się nagle w relacji z przystojnym księdzem Mariuszem. Oboje chcą być ze sobą, jednak wiedzą, że nie mogą opuścić światów, w których tkwią. Ona nie chce rozbijać rodziny, on rzucać sutanny. Chcą za to spotykać się czasami, aby dzielić się swoimi pasjami i… gorącą namiętnością. Czy jednak to wszystko da się ukryć przed światem? Wiadomo przecież, że „Człowiek planuje, pan Bóg krzyżuje”. Sytuacja więc pewnego dnia wymknie się spod kontroli kochanków…

Każdemu, kto chciałby przyjrzeć się takiej zakazanej miłości i jej konsekwencjom, polecam „Finezję uczuć”.

Tagi: , , , , , , , ,

Park dinozaurów

„Park dinozaurów” Andrzeja Szmidli to powieść obyczajowa z tłem biznesu i polityki. Bohaterami są dwa pokolenia 50-latków i 25-latków. Karolina i Kamil – reprezentujący „młodych”, szukają swojej życiowej drogi. W poszukiwaniach odnajdują obraz kraju podzielonego na branże zyskowne dla elit i strefy niewdzięcznej pracy. Odkrywają niesprawiedliwy świat ukształtowany przez politycznych dygnitarzy. Powieść przedstawia bitwę o uzyskanie funduszy europejskich, z których bohaterowie korzystają w różny sposób. Ukazuje tym samym współczesnych dinozaurów „pożerających” słabszych osobników, przedstawiając coraz większy podział grup zawodowych, pomijany w mediach.

„Park dinozaurów” jest drugą, buntowniczą powieścią tego autora, po „10 rundach”. Książka obrazuje nasz współczesny kraj rządzony przez bogatych polityków, któremu warto się przyjrzeć i wyciągnąć wnioski. To także opowieść o miłości, romansie i rozłące, o szukaniu drogi czystej, nieskalanej i odkrywczej.

Tagi: , , , , , , ,

Wywiad ze śmiercią – tajemniczy gość Michała Wancerza

Wydawnictwo „Psychoskok” podsuwa nam nową pozycję wydawniczą. Na wskroś nietypową. Jest to bowiem wywiad z człowiekiem, który zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym, jednak dane mu było powrócić do świata żywych. Z tej wyprawy poza granice życia cielesnego wraca z wiedzą, której nie ma żaden inny człowiek na Ziemi. To wiedza dotycząca naszego życia w przeszłości i przyszłości, to wiedza dotycząca naszego miejsca we Wszechświecie, to w końcu wiedza na temat naszej cielesności i duchowości. Tajemniczy rozmówca Michała Wancerza odpowiada na wiele pytań, które często sobie zadajemy. Nie będę zdradzał żadnej odpowiedzi. Tę książkę trzeba przeczytać.

Łosoś a la Africa – kolejna powieść Michała Krupy

Autor Michał Krupa, po sukcesie wydawniczym pierwszej swojej powieści “Łosoś norwesko-chiński” postanowił kuć żelazo póki gorące i napisał kolejną powieść – „Łosoś a’la Africa”, która stanowi kontynuację losów i przygód głównych bohaterów: Macieja, Agaty, kapitana Zbigniewa Lisieckiego, majora Karola Nowaka i jego grupy do wojskowych operacji specjalnych. W tle pojawiają się także inne postaci, częściej lub rzadziej uczestniczące w głównej fabule utworu, jak na przykład Sobieski, podkomendny kapitana, a później za karę zesłany do akcji bojowej, Kunegunda – asystentka i prawa ręka kapitana, następczyni Jakubiaka, Maciej Prus z narzeczoną, wódz plemienny i kilku innych.

Jako że akcja związana jest z operacjami wojskowymi, w powieści znajdziemy wątki natury militarnej. Utwór charakteryzuje się szalonym tempem zwrotów akcji, niebywale humorystyczną narracją oraz dialogami obfitymi w śmieszne, a czasem abstrakcyjne wypowiedzi. Autor stosuje także zgrabne wulgaryzmy jako środek wyrazu literackiego, jednak, co warto zauważyć, owe wulgaryzmy posiadają swój artystyczny smak i fason, gdyż ilustrują potoczny język żołnierzy na misjach specjalnych. Jednym słowem – kto nie przeczyta, niech tego żałuje.

Tagi: , , , ,

Szalone wakacje na wsi – Paweł Choroszczak

Gdzie spędza się najbardziej szalone wakacje? Oczywiście, że u dziadków na wsi! Takie też przeżył bohater opowiadań „Szalone wakacje na wsi” – sześcioletni Leonek! Co trzeba zrobić, by jechać wozem strażackim na sygnale? Ile komarów musi ugryźć, by dostać wysypkę? Jak wyczarować kurczaka w skrzyni, w której było jajko? Jak trzeba rozmawiać z groźnymi harleyowcami, by wyjść cało z opresji? Chcesz poznać więcej jego przygód? Koniecznie sięgnij po książeczkę Szalone wakacje na wsi autorstwa Pawła Choroszczaka. Ten zbiór opowiadań sprawi, że oprócz dzieci, śmiać się będzie również niejeden dorosły! Krótkie historyjki przeniosą cię w świat dziecięcych fascynacji, przygód i niefrasobliwości. Udowodnią, że wakacje u dziadków na wsi mogą być najwspanialszymi z możliwych! Bo kto, jak nie dziadek, nauczy grać w warcaby, zrobi latawiec lub wespół z wnuczkiem będzie płatał figle wścibskiej sąsiadce?! Koniecznie musisz przeczytać, jak Leonek spędził „szalone wakacje na wsi”!

Tagi: , , , , , ,

Larwy lumpenproletariatu

Kiedy widzimy białe skręcające się larwy, to w pierwszej chwili mamy najczęściej negatywne odczucia. Nieprzyjemne dla oka robaki, kojarzą się nam ze szkodnikami, czymś obrzydliwym. Są symbolem brudu i pasożytnictwa. Zdarza się, że dostrzeżemy w nich jednak coś interesującego. Niektóre przekształcą się w chrząszcze i piękne motyle, a inne są pożyteczne. Jak świat stary, larwy były, są i będą. Być może to ratunek dla ludzkości, białko na wagę życia? Tak jest też z bohaterami tej powieści. Pasożyty, nieciekawe typy, szkodniki. Tak bohaterów oceniamy w pierwszej chwili. Jak odpychające nas robactwo.

” Larwy” to swoista metafora lokalnej społeczności. Każdy widzi egoistycznie tylko swoje problemy. W książce nie ma nazwy miasta, ulic. Możemy wnioskować, że akcja dzieje się w jakimś większym ośrodku, bo są tramwaje, autobusy miejskie. Ale to może być wszędzie. Czytelnik może zauważyć podobieństwa do swojego otoczenia, bo taki efekt prawdopodobnie zamierzała osiągnąć autorka. Wszędzie mamy jakieś garaże, piwiarnie, puby czy kebaby, blokowiska i dzielnice domków. Lokalne pijaczki dodają kolorytu na osiedlu. Często przez lata spotykamy tych samych ludzi siedzących pod sklepem i liczących grosze na flaszkę. Widzimy, ale zarazem nie dostrzegamy ich. Dopiero jak znikają na dłużej, coś nas zastanawia, przypominamy sobie, że był tu taki jeden gościu, twarz nalana, nos czerwony, ale go już nie ma. Co? Umarł? No tak, pijaczyna.

Tagi: , , , , , , ,

Winnetou czyli krótki przewodnik po coachingu

Do rąk czytelników trafia książka Artura Tołłoczki „Winnetou czyli krótki przewodnik po coachingu”. Skąd w tytule takiego wydawnictwa wzięło się imię bohatera książki Karola Maya? Odpowiedź znajdziemy we wprowadzeniu do książki:

„Winnetou powiedział kiedyś, że przyszłość jest jak książka, której jeszcze dotychczas nie czytaliśmy. Coaching dotyczy w dużej mierze właśnie przyszłości tej, której nikt z nasz nie zna. Uczestnicząc w sesjach coachingowych klient tworzy własną przyszłość, czyli zamiast czekać na gotową, stworzoną już przez kogoś książkę, pisze ją sam dla siebie.”

Andrzej Tołłoczko ubrał swój poradnik w formę jest zapisu spotkań coachingowych z wyimaginowaną klientką, Beatą. Dzięki temu zabiegowi, uwiarygodnia przekazywane w książce informacje. Lektura będzie przydatna dla tych osób, które nie do końca wiedzą, czym jest coaching, oraz do tych, którzy chcieliby skorzystać z pomocy trenera, lecz blokuje ich brak wiedzy o tym, jak takie spotkania wyglądają. Poradnik jest dowodem na to, że nie ma się czego bać :) .

Tagi: , , , , ,

Sztuka wywiadu

„Sztuka wywiadu” Karola Jamki to opowieść sensacyjna z tłem szpiegowskim. Głównym bohaterem jest 25-letni mężczyzna, który przyjeżdża z prowincji do stolicy w poszukiwaniu pracy. Zbieg okoliczności powoduje, że chłopak wpada w sam środek afery szpiegowskiej. Książka przedstawia nam ciągłą rywalizację polskich służb między sobą, ale i z obcymi spec-służbami. Bohater powieści przeżywa wiele różnych perypetii, które służą między innymi ukazaniu metod prac tajnych służb. Mężczyzna odkrywa w sobie również zdolności nadprzyrodzone, ale czy pomogą czy zaszkodzą mu one w sytuacji, w której się znalazł?

Fabuła opowiadania osadzona jest w konkretnych okolicznościach, co ma za zadanie wciągnięcie czytelnika w opisywane wątki. Druga część opowiadania zbiega się w czasie z wydarzeniami na Ukrainie w 2014 roku.

Tagi: , , , , , ,

Transplantacja duszy bolesną diagnozą współczesnego świata

Transplantacja duszy” Stefanii Jagielnickiej-Kamienieckiej jest złożoną i bardzo polską powieścią. Co prawda jej akcja toczy się w Europie przyszłości, głównie w Niemczech, jednak jej bohaterką jest polska dziennikarka, Celina, która podjęła decyzję o emigracji z kraju, po tym, jak wyszła na wolność z ośrodka dla internowanych. Znalazła się w nim za działalność w ruchu Wolnej Jaźni, będącym opozycją do sprawującej władzę Unii Globalnej Świadomości. Agenci Unii są jednak rozsiani po całym świecie, więc Celina nie może się czuć bezpiecznie nawet na emigracji w kraju, w którym ta partia została zdelegalizowana.

Stefania Jagielnicka-Kamieniecka wraca w najnowszej książce do własnych przeżyć i doświadczeń politycznych. Internowana podczas stanu wojennego w Polsce, po wyjściu na wolność wyemigrowała do USA, stamtąd do Niemiec, obecnie mieszka w Wiedniu. Motywy aktywności opozycyjnej, tułaczki emigracyjnej oraz próbę oceny przemian w Polsce po 1989 roku odnajdziemy w „ Transplantacji duszy”. Nic nie jest tu powiedziane wprost, autorka posługuje się aluzją i w taki sposób przemyca także swoją ocenę powołania pierwszego wolnego rządu i Sejmu kontraktowego.

Najnowsza powieść Kamienieckiej jest też bolesną diagnozą współczesnego świata, charakteryzującego się nadwątloną moralnością, prymitywną kulturą; jest to też opowieść o zawiedzionej miłości i tęsknocie za miłością prawdziwą, o upadku autorytetów, również w instytucji Kościoła. Świat przedstawiony przez autorkę jest gruzowiskiem idei, wartości, na którym leżą obok siebie dobro i zło. Każdy może wybrać taki fragment, jaki mu się podoba lub jaki wpadnie mu akurat w ręce.

Recenzja Małgorzaty A. Jędrzejewskiej – Bosa

Do sięgnięcia po „BoSą” nie trzeba mnie było namawiać. I, mimo że znałam część wierszy Bogumiły Salmonowicz, urzekła mnie po raz kolejny ta poezja. W czym tkwi jej moc? Czym przyciąga? Może tym, że budzi prawdziwe emocje.

Podmiot liryczny to osoba dojrzała, bogata w doświadczenia, nie tylko swoje. Już teraz częściej się żegna niż wita, rozlicza i podsumowuje świat, który nosi w sobie i ten otaczający ją. Jest znakomitym obserwatorem, więc potrafi zauważyć wszystkie detale, które składają się na przeżycia człowieka, a potem świetnie je spuentować. Bo wiersze Bogusi Salmonowicz to majstersztyki, jeśli chodzi o puentę. Czytamy liryczną opowieść, która rytmicznie, miarowo wprowadza nas w świat emocji, a potem stop! i pojawia się słowo (zdanie, fraza), które w niezwykły sposób podsumowuje, zmienia kierunek myślenia, pozwala nam lepiej zrozumieć sedno. Tak było w wierszu „Prawdziwa dama” : „pierwsza żelazna jaką znam /a imię jej Lady Migrena”.

Świat w wierszach Bogusi Salmonowicz nie jest tylko piękny i dobry, wręcz przeciwnie, przeplatają się w nim różne wydarzenia, niekoniecznie miłe. Ale mimo wyraźnych emocji widać dystans podmiotu lirycznego. Nie ma w nim zgody na zło, ale akceptuje świata takim, jaki jest. I, co najważniejsze, potrafi dostrzec piękno we wszystkim, nawet w tym, co szkaradne. Może dlatego że  „ludzie nadal są dobrzy i źli / a świat pomimo / przepowiedni / trwa”.

A najważniejsze? Przynajmniej dla mnie -  wiersze Bogusi emanują ciepłem. Poetka ciepło mówi o ludziach, z którymi jest związana nie tylko rodzinnie, o życiu, które zna z doświadczenia jako nie zawsze dobre, a także o swoich emocjach związanych z wiekiem dojrzewania, z przechodzeniem w nieunikniony krąg Uniwersytetu III Wieku. Jest w tych wierszach łagodna zgoda na zmiany, odchodzenie, nawet jesienną miłość, a przyszłość jawi się jako bardzo jeszcze obiecująca karta. Bo „spóźniony nauczyciel wiatr / wciąż jeszcze może / nauczyć skórę / rozkoszy”…

„BoSa” to niezwykła liryczna lekcja o życiu. Uczy, że „żeby od nowa być  / czasem trzeba rozpaść się / na miliardy osobnych okruszków / pochylić nad nimi ułożyć /w nowym porządku zespolić łzami”. A taka lekcja każdemu z nas może się przydać.

Polecam serdecznie „BoSą” – Małgorzata A. Jędrzejewska

Tagi: , , , , , , , ,